Gromowładny

Felix Gilman, będący nowojorczykiem napisał swoją pierwszą powieść. I mu całkiem nieźle wyszło.

Licząca sobie prawie 500 stron powieść zaskakuje wielokrotnie, ale zacznijmy od początku. Mamy w niej miasto Ararat, miasto tysięcy bogów, z których każdy ma na nie wpływ. mamy ludzi którym, nie przeszkadza fakt, że miasto ulega ciągłym przemianom, według chaotycznej woli boga który akurat ma na to ochotę. Mamy w powieści także osoby, które nie zważając na problemy i przeciwności próbują stworzyć atlas tego miasta, a w każdym razie jego części. Książka zawiera dużo więcej, jak na przykład swojego głównego bohatera Arjuna, poszukiwacza swojego boga.Wojny polityczne na skale dzielnicy prowadzone, prawie że z rozmachem wojen między państwowych. Nie chce za dużo pisać, każdy z elementów Ararat warto odkryć samemu, poznać każdego z bohaterów, spojrzeć na handel pochwyconymi cząstkami bogów. Odkryć to co odkrywa ta książka. I co najciekawsze przez cały czas nie wiadomo jak rozwinie się czytany aktualnie wątek, kto zginie-może to spotkać każdego, kto dopnie celu-poraża jest przecież taka częsta, kogo coś znowu zaskoczy. Zdecydowanie polecam do przeczytania i zagłębienia się Ararat. A potem polecam opisanie wrażenia z powieści no i do dyskusji na jej temat:)

 

 

Reklamy

8 responses to “Gromowładny

  1. Pierwsze co mnie uderzyło to konstrukcja tego zdania: „Felix Gilman, będący nowojorczykiem napisał swoją pierwszą powieść.” – WTF?! 😀 co ma piernik do wiatraka?

    Po drugie umarłem przy tym zdaniu: „Książka zawiera dużo więcej, jak na przykład swojego głównego bohatera Arjuna, poszukiwacza swojego boga.” – książki mają to do siebie, że zawierają nie tyle głównych bohaterów co opisują ich losy/przygody/przemyślenia. Itp. Nic w tym nadzwyczajnego i Gilman z pewnością nie jest tu wyjątkiem. Nawet jak na nowojorczyka 😉

    Po trzecie w końcu i będę to tępił – jak już piszesz reckę, opowiadanie itp. to proszę rób korektę, usuwaj literówki, wypluj połknięte litery, popraw interpunkcję.

    BP, MSPANC.

    Na koniec – zaciekawiłeś mnie, po książkę sięgnę i z przyjemnością przeczytam 🙂

  2. he, cieszę się, że się podobało, recka mega chaos, ale najważniejsze, że sqmałem o co be 😀

  3. „co ma piernik do wiatraka?” mniej więcej tyle napisali o autorze pod jego zdjęciem a nawet w sumie tyle:P
    Znaczy widzisz elementy zamiast całości? I w sumie książka to zawiera okładkę, papier i treść;)
    O korekcie się pomyśli później, chwilowo jestem za daleko od monitora, więc jak mi czegoś nie podkreśla, to nie jest to błędem.
    Jop spory chaos, będzie korygowany jak bardziej pozbędę się tego choróbska co rca nam sprzedał. ale chciałem nakreślić coś na świeżo po zakończeniu czytania:)

  4. „Widzisz elementy zamiast całości”… tak. Widzę. One składają się na całość. Co z tego, że czekoladka wygląda na smaczną, jak w środku są robaki? 🙂 Co do całości zaś to napisałem – zaciekawiłeś mnie i sięgnę po Gromowładnego.

  5. jestescie gupi. a rybka zwie sie bambossssszzzzzzzzz 😛

  6. 😛 wiemy o tym 🙂 . Czemu nazwałaś rybkę kapeć? 😉

  7. nekro tak kcial 😛

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s