Kolejne dni mineły…

…bez wpisu więc pora na kolejny.

Powrót do życia po chorobowym, w trakcie którego byłem dosyć mocno uziemiony w sumie się nie udał. Dużo z rzeczy „do zrobienia”, spaliło na panewce. Część udało mi się zrealizować. Tak w sumie to wyszło mniej lub więcej, u mnie bez zmian. Ale Dzikuska (dla niezorientowanych to szczurzyca) obrała sobie drogę zwiedzania i przytulania. A to oznacza, że podgryzła mi słuchawkę, ale w stopniu małym, zasypia na półce obok klatki w stopniu głębokim. 30 sekund głaskania zanim się obudziła, żeby ogarnąć co się z nią dzieje:P . I ogólnie zrobiła się futrzakiem do głaskania:). Z kolei Piramidka (second one girl rat)  utrzymała swoją tendencje, że co prawda klatka jest otwarta ale wewnątrz jest fajnie, a wyjrzeć to można co najwyżej po jedzenie. Zdziwienie budzi jak po poszukiwaniach Dzikuski okazuje się, że kima w klatce z Piramidką, ale zdarza jej się to, nie można się czepiać. Samuel dalej twierdzi, że szczury są niefajne i z konfrontacji dzisiejszej na kanapie puszczony kot i szczur, kot z obrażoną miną zeskakuje z kanapy (na kiego czorta to do mnie podeszło?), ale w kontener z myszą  potrafił się gapić godzinami. Kot to kot nie ogarnie się. No i na zakończenie o zwierzakach i tym podobnych. W końcu moje akwarium zasiedliła…(werble)…rybka z wytrzeszczem. Czyli pospolicie określany Kolcobrzuch[jak się dowiem uzupełnię co to za odmiana]. W momencie wpuszczenia miał z 7-8 milimetrów długości. Ponoć urośnie do 2,5 centa. Przed wpuszczeniem, za radą siostry, która co prawda dosyć głośno krzyczała, że on ze mną nie idzie, poprawiłem zasolenie wody, reszta przyjęła to na miękko. Jako, że jest jeden i w sumie nietypowy, to nawet otrzymał imię. Nazwałem go Zygfryd. Chciałem Adolf, ale wtedy determinizm społeczny zmusił by, go pewnie do zrobienia jatki w akwarium, a tak to liczę, że będzie grzeczny. Póki co podrażnił ampularie, pokazał, że jest kozak przepływając, koło bojownika (Józek). A potem dorwał robala z mrożonki (ochotka), długości swojego ciała. Wyglądał zajebiście jedząc:). Póki co pływa dalej, prawie nie męczy ślimaków, tylko czasem pływa w kotniku z dwoma ocalałymi z miotu gupikami, i wytrzymał pierwsza podmianę wody. Rybka z wytrzeszczem rox i rośnie już ma centymer;)

Z rzeczy około akwariowych. Rzucanie palenia niestety poszło se gdzieś. Pierwsze większe rozdrażnienie i sięgnąłem po papierosy. Z drugiej strony, póki nie mam motywacji, to po co mam się wkurw… jak mogę zapalić. Za to odkryłem kolejne sytuacje, kiedy jestem przyzwyczajony do papierosa w ręce. Prędzej czy później rzucę, a wtedy będzie ciekawie:).

Kwestia zmiany mieszkania, już ustalona. Bujam się na ulice Dojazd. Jutro umowa wstępna. Nowe, dosyć tanio, fajne rozkładowo. Ale o mieszkaniu kiedy indziej. W szczególności, że do ogarnięcia mam, przerobienie go ze stanu developerskiego na użytkowy i przekitranie się między styczniem a marcem gdzieś. Problemy bez większych problemów. A nabędę nowego doświadczenia w wykończeniówce:P. Chyba najgorzej będzie ja się zabiorą za remont jedynej ulicy dojazdowej, czyli olsztyńskiej(przerabiają na dwupasmówkę bez zwężenia) a nie zrobią objazdu. Tak czy inaczej w porównaniu do obecnego mieszkania, nocny zatrzymuje się ze 100 metrów bliżej 😛 A w razie czego po prostu rzadziej będę wracał 🙂

Za to z przyczyn zdrowotno-finansowych ominęło mnie kilka fajnych koncertów i imprez (w tym larp wampirzy:( i spotkanie walne stowarzyszenia). Do bani, ale takie życie. Będzie co nadrabiać.Co nie zmienia faktu, że kreatywność leży i kwiczy, w tym ta dotycząca pracy magisterskiej co ostatnio mnie ciśnieniuje mocno.

Dzisiaj bez gratisów muzycznych i opisów podniesionego ciśnienia.

ps. za to z informacją, że rozpoczynam hodowlę Mothry, 3 punkty dla osoby która odkryję co to 😛

Reklamy

9 responses to “Kolejne dni mineły…

  1. Będziesz hodował wielkie ćmy? ;P

  2. No i mamy zwycięzce: 3 pkt przyznane, tylko jeszcze nie wiem skąd wziąć małe monstra poatomowe itp. na pokarm dla niej:) Bo póki co jest małą Mothrą:P

  3. Jedz do Czernobyla tam jeszcze sie cos pewno ostalo 😀

  4. Za zimno chwilowo, jeszcze by mi się ćma przeziębiła 😉

  5. wiem wiem co to to, ale nie powiem. bo niespodzianka niewyjdzie.
    rybka fajowa byc musi:) mam nadzieje ze jutro to obgadamy 🙂 … buzaki

  6. i pomyśleć, że ja tutaj mieszkam tylko z psem

  7. Nie liczy się ilość, liczy się jakość:)

  8. Taki off topic zrobię:) Już pisałam u Czekana na blogu, że się na piwko wpraszam z Wami po świętach, gdyście mieli chęć się spotkać to byłoby super:)Zajebiaszczo by było w końcu wypić na mieście razem a nie ciągle tylko spotykać się w tramwaju:P

  9. Takie offtopy autoryzuje:) Zawsze można rozpić coś w tramwaju;) Tak czy inaczej, jutro idziem na pewno. Jak się ustalimy planem to Ci dam znać. Z resztą jakoś tak pewnie do sylwka często będziemy na mieście:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s