Bezinternecie nadchodzi!

Tym razem nie chodzi o globalne ocieplenie zamrażające kable pod Bałtykiem,  czy polityczne odcinanie internetu osobą podejrzanym. A o zwykła przeprowadzkę w miejsce w którym netu nie będzie na dzień dobry. Spijcie spokojnie chyba wam nie odetną:]

Czytaj dalej

Reklamy

A no więc, czas upływa nieubłaganie…

… i jak by nie patrzeć, albo się idzie gdzieś albo się znika. Nowy rok, w sumie sztuczne określenie naturalnych zmian:), ale coś w sobie ma. Nie ma to jak uroki, dopasowywania kosmosu do swoich potrzeb i twierdzeń;). Ale filozofowania na dzisiaj kuniec:).

Czytaj dalej

A brand new year

No i stało się 2010 zawitał w progi i przez 12 miesięcy się nie ruszy. I tak tylko na wstępie: który cfaniak życzył komuś śnieżnego nowego roku? hę? 😛

Czytaj dalej

Upragniony przez czytelników wpis kolejny;)

Tak ostatnio wyszło, że nie za bardzo miałem ochotę na pisanie co tam u mnie, a wena póki co wystraszyła się pisania magisterki i se poszła . Ale tak wypadało by, coś napisać ku uciesze gawiedzi i wam drodzy czytelnicy.

Czytaj dalej

Kolejne dni mineły…

…bez wpisu więc pora na kolejny.

Czytaj dalej

Tak dziś jest czwartek.

Tak więc dzień się kończy i można go podsumować.

Czytaj dalej

Nosił Ksi razy kilka…

… i zostałem uziemiony.

Czytaj dalej